(Warner Music Poland) Już liczba nazwisk, które znajdziemy na okładce odpowiedzialnych za finalny kształt „Hands", wskazuje, że mamy do czynienia z produktem, który został skrojony na miarę szczytów list przebojów.
W tym jednak wypadku dobre chęci i tabun ludzi z pomysłami nie pomogły - debiut jest przedobrzony i przestrzelony. Problematyczne jest tu właściwie wszystko, począwszy od samej artystki, która pozbawiona jest właściwości: jej głosik jest nijaki, przez co ani nie intryguje, ani nie wkurza, ani nic.