|
Gry
Roztańczony komputer - spróbuj już dziś!Let's dance - tak brzmiały ostatnie słowa, jakie usłyszałem, zanim stanąłem na macie tanecznej. Nie przypuszczałem wtedy, że ta niepozornie wyglądająca mata, da mi tyle uśmiechu
![]() Zobacz podobne
Dzisiaj już wiem, bez serii Dance Party większość szarych i ponurych dni zakończyłaby się pewnie serialem w telewizji i nocą z pilotem w dłoni... Zawsze do gier komputerowych podchodziłem standardowo, klawiatura z myszką, puszka coca-coli i długie wieczory przed monitorem. Kiedy Basia widziała mnie zdruzgotanego po rozstaniu z narzeczoną, chyba już od początku wiedziała, że poza słowami otuchy potrzeba mi czegoś więcej, czegoś innego... Wtedy kazała mi zamknąć oczy i po chwili mata była już podłączona do komputera. Usłyszałem magiczne słowa „rozpoczynamy dance party". Stałem oniemiały i zastanawiałem się o co tutaj tak naprawdę chodzi: jak to tak tańczyć przed komputerem, na macie? Myślałem sobie to nie jest dla mnie, jestem facetem, tańczyć to ja chodzę do klubu... Po dwóch kwadransach przekonałem się, że nie ma nic lepszego, niż klub we własnym monitorze. Stanąłem na macie o wymiarach 80x90 cm. Fajny materiał, przyjazne kolory i do tego antypoślizgowa. Sprawdziło się - ani razu się nie potknąłem! Uruchomiony program jest bardzo prosty w obsłudze. W następujących po sobie ekranach decydujemy czy tańczymy sami czy we dwie osoby, wybieramy tryb oraz piosenkę. Tutaj mi z wrażenia gałki oczne wyszły z orbit... Topowe kawałki muzyczne, te same które lecą w TV, radiu, na dyskotece. Nawet jeśli nie znam z tytułu jakiegoś utworu, mogę go przez chwilę przesłuchać, aby zdecydować się czy tańczę przy tej czy przy innej melodii. Po wybraniu piosenki pokazuje mi się nowy obraz z oryginalnym teledyskiem. Dokładnie te same, które lecą na MTV czy VIVIE! Rewelacja! Po krótkiej chwili pojawiają się magiczne strzałki, jak to zwykliśmy z Basią na nie mówić. Od dołu do góry ‘przewijają się' strzałki obrócone w czterech kierunkach. U góry monitora znajduje się miejsce, w którym gdy znajdą się strzałki o konkretnym kierunku, muszę nacisnąć odpowiadające pole na mojej macie. Niby to jest takie mało zrozumiałe, ale kiedy leci muzyka i mamy dla własnej dyspozycji metr kwadratowy, wygląda to zupełnie inaczej. Kroki zostały zaprojektowane przez specjalistów, którzy mają ogromne doświadczenie w tego typu produkcjach. Kiedy pozbędziemy się oporów i poczujemy muzykę, jest to nic innego, jak taniec na macie. Dla każdego utworu mamy osobny zestaw kroków, który możemy dodatkowo zmodyfikować, poprzez ustawienia prędkości czy ilości kroków. Nawet ręce pracują i uśmiech nie znika z twarzy. Co jest ciekaw, możemy rywalizować na dwóch matach. Nic tak nie mobilizuje, jak obecność drugiej osoby obok, robiącej to co Ty - po prostu tańczącej. Dodatkowo spalimy nieco tłuszczu i poprawimy naszą kondycję. Jak się później dowiedziałem, poznałem najnowszą część z serii Dance Party, pod nazwą Dance Extreme 3. Tańczyłem między innymi przy: „I know you want me" Pitbulla, „On the Beach" Sonic Palms i moim ulubionym „Pjanoo" Erica Prydza. Skrupulatnie poszukałem poprzednich części Dance Extreme i się nie zawiodłem, można tam znaleźć takich wykonawców jak: Global Deejays, Vinylshakerz, Infernal, September, Danzel, Active, Alex Gaudino czy Shaun Baker. Że też nie wiedziałem o tym wcześniej... Ale nie wszystko stracone, cały czas mogę to kupić. Podobnie kupić także mogę rewolucyjny produkt o nazwie „Jest Imprezka", oczywiście pochodzący z serii Dance Party. Jest to mała rewolucja dla mnie, ponieważ odbiega od rytmów typowo dyskotekowych, skłaniając się ku czarnym klimatom hip-hopu, street dance'u, nawet muzyce elektronicznej z domieszką house'u. Urzekł mnie w tym programie udział znanego wszystkim rapera TeDe, którego dwa remixy znalazły się na ścieżce dźwiękowej. W ogóle doczytałem, że w prace nad grą zaangażowana jest wytwórnia Wielkie Joł, ze znanymi postaciami z muzycznej sceny, takimi jak Dj Macu, MłodyGrzech, Psycho Stach. Osobiście mnie także cieszy, że za podkłady odpowiedzialna jest grupa Defrikz, którą znam z utworu „Round and Round". Poszperałem również w internecie i dowiedziałem się, że na stronie www.danceparty.pl znajdę innych pasjonatów tego rodzaju rozrywki. Pojawiają się tam zapowiedzi dodatkowych utworów, eventów tanecznych, zdjęcia z imprez. Również i ja czynnie biorę udział w życiu portalu. Wybierając prezenty dla rodziny, obawiałem się, że mój młodszy brat jeszcze nie złapie tanecznego podrygu. Oczywiście Basia wróciła z pomocą i grą Miś Hubert, specjalnie dla najmłodszych użytkowników mat tanecznych. Wcielamy się w rolę dzielnego misia, który ma ochotę zaszaleć wystąpić na olimpiadzie podwórkowej bądź wesoło spędzić czas na wakacyjnej wyspie. W każdym wydaniu tej gry mamy za zadanie ukończenie danej konkurencji z jak najlepszym wynikiem. Do wybory mamy między innymi: sprint, zośkę, klasy, skok do wody, łapanie kokosów czy taniec tubylców. W sam raz dla poprawienia wyobraźni dziecka. W dodatku jest też dodatek edukacyjny o nazwie „zwierzęta", dzięki któremu możemy uzupełnić wiedzę z lekcji podstawówki. Miś Hubert - Zimowe Harce, okazał się trafionym wyborem! Basia zaproponowała mi również ciekawy program treningowy - „Mój Fitness", który jest połączeniem elementów aerobiku, gimnastyki i joggingu oraz gier dodatkowych, prowadzonych przez wirtualną trenerkę. Moją mamę zainteresowało tworzenie i kontrolowanie cykli treningowych oraz prowadzenie statystyk. W tym momencie może ćwiczyć w domu, nigdzie nie wychodząc. A poza tym poprawia swoją kondycję. Teraz już mam pomysł na imprezę w domu, wizytę u przyjaciół, przyjemne spędzanie czasu wolnego. Dziewczyny nie muszą się już specjalnie szykować, mężczyźni chodzić na kurs tańca, wystarczy że podepniemy pod USB matę i uruchomimy zainstalowany program. Dla niedowiarków polecam oficjalny teledysk Defrikz - Round and Round, w którym w bardzo widoczny sposób jest ukazany taniec na macie. Znajdziecie go w TV, radiu, internecie oraz w najnowszej grze tanecznej - Dance Party: Jest Imprezka. Jerzy Stuhr znany z powiedzenia „śpiewać każdy może..." w tym wypadku z pewnością by rzekł „tańczyć każdy może...", co potwierdzi fakt, że na trzech grach Dance Extreme z serii Dance Party, znajdują się kawałki szybsze i wolniejsze, trwające dłużej i krócej. Jaki człowiek, taki taniec - ciśnie się na usta, dlatego polecam dla każdego, kto ma ochotę na nieco ruchu przy najlepszej muzyce. Nie wiedziałem, że do jednej maty tanecznej istnieje aż tyle rozwiązań. Możemy tańczyć, pomagać dziecku w dorastaniu, ćwiczyć niczym w fitness klubie. Wszystko to za pomocą jednej maty tanecznej, którą nie jest problemem zabranie ze sobą w podróż, do rodziny czy przyjaciół. Już wiem, jakie będą prezenty urodzinowe dla moich najbliższych.
Komentarze do "Roztańczony komputer - spróbuj już dziś!"
BRAK KOMENTARZY
Musisz być zalogowany, aby skomentować. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się teraz!
|
Reklama
|