|
Newsy
Studenci w Warszawie wolą pić niż ćpaćDorośli nic nie wiedzą o młodzieży, mają zupełnie błędne zdanie co do opinii młodych ludzi na swój temat. Tak wynika z badania socjologicznego, które opracował Instytut Antropologii UW.
![]() Zobacz podobne
Badanie przeprowadzono bardzo dokładnie. Pytano dorosłych i młodzież, którą podzielono na dwie grupy: uczniów (gimnazjów i liceów ogólnokształcących) oraz studentów. Dorośli myślą np., że młodzież czyta chętnie tabloidy, pisma młodzieżowe i komputerowe. Młodzi ludzie na pytanie, jaką prasę czytają, wymieniali najczęściej społeczno-polityczną. Jednocześnie spora część osób młodych odparła, że nie czyta w ogóle. Zdecydowana większość dorosłych sądzi, że w wolnym czasie młodzież siedzi cały czas przed komputerem. Jednak młodzi ludzie częściej deklarowali spotkania ze znajomymi. Badanie pokazuje, że dorośli sądzą, iż młodzież bawi się najczęściej w klubach (które dorośli, w odróżnieniu od młodzieży, uważają za miejsca niebezpieczne). Tymczasem młodzi warszawiacy wcale nie są tak bardzo rozrywkowi, jak sądzą dorośli i bawią się w domach znajomych lub u siebie. Ciekawie wypada pytanie o autorytety. Zdaniem dorosłych, dla młodych ludzi najczęściej autorytetami są: przywódcy religijni (ponad 40 proc.), ludzie mediów (28 proc.), rodzice (26,5 proc.), sportowcy (ponad 21 proc.). Co ciekawe, najwięcej odpowiedzi o przywódcach religijnych pojawiło się wśród pedagogów, nauczycieli i dyrektorów szkół. Młodzi ludzie zostali zapytani, jakie cechy cenią u rodziców i u nauczycieli. I tak jako najcenniejsze u rodziców najczęściej wymieniali: miłość i opiekuńczość (ponad 31 proc.), zaufanie i akceptację (ponad 20 proc.) oraz otwartość i partnerstwo (ponad 13 proc.). Najbardziej nielubiane cechy rodziców to: brak zaufania (14,3 proc.) i pouczanie, czepianie się (14,1 proc.). 9 proc. młodzieży odpowiedziało, że dorośli są w porządku. U nauczycieli młodzi ludzie cenią przede wszystkim: inteligencję, wiedzę, mądrość (23,6 proc.), wyrozumiałość i szacunek (11,6 proc.). Nielubiane cechy to: przemądrzałość, arogancja, dystans (prawie 30 proc.), niesprawiedliwość i faworyzowanie (17,1 proc.), brak wiedzy, głupota (6,6 proc.). Uczniowie i studenci wyrażają też częściej niż dorośli akceptację dla wdania się od czasu do czasu w bójkę. Autorzy badania pytali, czy istnieją w życiu osób młodych sytuacje, w których zachowanie uważane za negatywne może być usprawiedliwione. Większość dorosłych (ponad 63 proc.) uważa, że nie ma usprawiedliwienia dla upicia się młodej osoby. Większość uczniów (ponad 65 proc.) i studentów (ponad 84 proc.) uważa, że czasem takie zachowanie jest dopuszczalne. Podobnieskrajnie różne opinie dorosłych i młodzieży dotyczyły palenia papierosów. Spore rozbieżności w ocenach dorosłych i opinii samej młodzieży widać w odpowiedziach na pytanie o samopoczucie młodzieży. Dorośli częściej uważają, że młodzi ludzie są zdenerwowani, wściekli (prawie 64 proc.), i bezradni (48 proc.), niż że mają dobre samopoczucie (26,2 proc.). Odwrotnie młodzież: większość pytanych częściej odpowiadała, że jest zadowolona z życia i chce się im żyć (prawie 49 proc. uczniów i ponad 50 proc. studentów), niż że są np.bezradni (29,3 proc. uczniów i 19,3 proc. studentów). Jednocześnie 54,5 proc. uczniów zadeklarowało uczucie zdenerwowania i wściekłości (o tych uczuciach mówiło nieco ponad 33 proc. studentów). Badanie przeprowadzono w ramach projektu "Warszawskie badania stylu życia młodzieży. Narkotyki w kulturze młodzieży miejskiej" od października 2007 r. do maja 2008 r. na zamówienie stołecznego Ratusza. Badanie terenowe uczniów, studentów i dorosłych zrealizował Zakład Badań Naukowych Polskiego Towarzystwa Socjologicznego. Koncepcję opracował Ośrodek Badań Młodzieży Uniwersytetu Warszawskiego. Komentarze do "Studenci w Warszawie wolą pić niż ćpać"
BRAK KOMENTARZY
Musisz być zalogowany, aby skomentować. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się teraz!
|
Reklama
|