Autor: Marcin Wyrwał 2009-11-16,
ostatnia aktualizacja: 2009-11-16 10:12:14
José Saramago „Miasto białych kart”
Portugalski noblista José Saramago to jeden ze starych mistrzów wielkiej europejskiej powieści (a młodych wciąż nie widać). Zadrukowane ściśle karty jego książek nie zachęcają do lektury.
Strony pozbawione są nie tylko myślników, od których zaczynają się dialogi, ale jeden akapit może być rozciągnięty nawet na kilka stron. A jednak pisarz, który wplata dialogi między przecinki i kropki, wciąga w swoje historie bez reszty. „Miasto białych kart" jest kontynuacją jednej z jego najsłynniejszych powieści „Miasta ślepców". Tym razem mieszkańcy miasta bez nazwy wrzucają do wyborczych urn niezakreślone białe karty do głosowania. Oburzony rząd wyjeżdża z miasta. Wkrótce zostaje wprowadzony stan wyjątkowy. Prasa panikuje, śmieciarki nie wyjeżdżają na miasto. Następuje paraliż. Ale tylko chwilowy... Nowa powieść Saramago to traktat o naturze państwa, demokracji, a nade wszystko człowieka. Jak zwykle ten ostatni okazuje się najbardziej nieobliczalny.