Dołącz do nas!
Nie jesteś zalogowany | Zaloguj | Zarejestruj
O nasPatronatyReklamaKontakt
Autor: autor Marek Rożalski 2009-10-13, ostatnia aktualizacja: 2009-11-02 15:16:32

Mam przekonanie, że to prawda

Czym jest prawda? Prawda to fakt. To oczywiste, że jest bezdyskusyjna, sprawdzona przez wszystkich. Jakże często słyszymy: „to prawda, bo w gazecie napisali". Narzędziami sprawdzania prawdy są nasze zmysły. To prawda, co widzimy, słyszymy i czujemy. Ale przecież zmysły są zawodne. Sami wiemy jak bardzo.

Coś nam się przywidziało, przesłyszeliśmy się, mamy gorączkę i jest nam zimno w najbardziej upalny dzień. Usiłujemy więc poszukać innego sposobu na udowodnienie prawdy - wprowadzamy założenia wstępne, dogmaty, prawa.

A może zapytać „z innej beczki": czym jest kłamstwo? Górale mają zbiorczą odpowiedź na oba pytania. Mawiają: „Prawdy są trzy - prowda, tyz prowda, g... prowda". Już można się roześmiać i zmienić temat. A przecież bycie w zgodzie prawdą, poszukiwanie jej, to podstawa naszego życia. Z filozoficznego punktu widzenia na pewno jakiś absolut istnieje. Jakie to jednak ma znaczenie dla praktyki naszego istnienia tu i teraz?

- Prawda jest taka, że świat jest zły... - mówi ona.
- Nieprawda, że zły... czasem tylko trudny. - odpowiada on
- Eee, nie masz racji... jest zły i koniec...

Co by było, gdyby wyraz „prawda" zamienić na pojęcie „przekonanie". Jak wówczas potoczy się rozmowa?
- Wiesz... mam przekonanie, że świat jest zły...
- A ja mam przekonanie, że czasem tylko trudny.
- Hmm... to ciekawe... na szczęście to tylko nasze przekonania.

Wtedy mamy furtkę, bo przekonanie może być słabsze, bądź silniejsze w odróżnieniu od „prawdy", która z definicji jest zero-jedynkowa - jest albo jej nie ma. Patrząc na karty historii łatwo uświadomić sobie, że za tzw. prawdę zginęły miliony ludzi. I chociaż Konstytucja gwarantuje prawo do własnych przekonań, narzucanie swojego widzenia świata jest wciąż powszechne. A gdyby w miejsce prawd mówić o przekonaniach, które można dowolnie zmieniać. To przecież tylko przekonanie.

Warto żyć z przekonaniami - silniejszymi bądź słabszymi - i co najważniejsze z modyfikowalnymi. Każdy ma prawdo do swoich własnych przekonań. Każdy z nas myśli inaczej - obrazami, słowami, emocjami. Każdy z nas w swojej pamięci te same zdarzenia zapisuje inaczej.

Przekonanie z naszego dzieciństwa na ten sam temat może być inne niż to, z dorosłego życia. Przekonania rosną więc z nami i wraz ze zmieniającym się dookoła nas światem. Nie są jedyną i właściwą prawdą. Podobnie jak mapa nie jest terenem, gdzie zapis na kartce papieru jest tylko skrótem i modyfikacją tzw. rzeczywistości. Jeśli to wszystko wiemy o przekonaniach, zaczynamy uśmiechać się na sformułowanie: „Jesteś głupi", albo „Jesteś mądry", albo „To jest dobre, a to jest złe", albo: „Musimy skręcić w prawo albo w lewo".

Używanie przekonań zamiast prawd buduje tolerancję dla poglądów innych ludzi, dla ich pomyłek, ich emocji. Oni mówią jedynie o swoich przekonaniach. My będziemy mówić o swoich. Jeżeli przyjmiemy, że myślenie przekonaniami jest dopuszczalne, bardzo szybko wprowadzimy pojęcie „modelu świata". Tłumaczy ono, w jaki sposób coś się dzieje, opisuje jakiś wycinek rzeczywistości, pewne jej aspekty. Na co dzień każdy z nas posługuje się najróżniejszymi modelami wiedzy o świecie. Są to - mniej lub bardziej słuszne - zbiory przekonań. Sposób zachowania się dzieci, mężczyzn, czy kobiet buduje model życia w konkretnej sytuacji. Próby uogólniania zachowań są budowaniem kolejnych modeli np.: „Faceci myślą tylko o jednym", „Dzieci zawsze wrzeszczą", „Kobiety mają intuicję". Inne przykłady każdy z nas ma w swojej głowie. Są nimi modele chodzenia, jedzenia zupy, czy też modele przemiany materii albo też modele demokracji w Polsce.

Spójrzmy na tabelkę:

Przyjmijmy, że jest człowiek, który
myśli na przykład, że: Przyjmijmy, że jest ktoś inny,
który myśli, że:
• świat jest zły i wrogi                                               • świat jest dobry i przyjazny
• chcę się bronić przed ludźmi                                   • ufam ludziom i sobie
• ciągle mnie obrażają                                              • mam różne nastroje
• błąd potwierdza moją niedoskonałość                      • błąd mnie uczy
• stres ogranicza                                                      • stres uaktywnia
• nie będę ponownie próbował                                   • spróbuję jeszcze raz
TAKIE MYŚLENIE
STOPUJE DZIAŁANIE                                                 POBUDZA DO DZIAŁANIA
ILUZJA I                                                                  ILUZJA II

I w jednym, i w drugim przykładzie myślenia o świecie mamy do czynienia ze zbiorem przekonań i tylko przekonań. Oczywiście, że możemy te przekonania nazywać iluzjami, kłamstwem, bądź prawdą. Rzecz nie w nazewnictwie, ale w możliwości dokonania świadomego wyboru. Którą iluzję, przekonanie, sposób myślenia wybieram na życie?

Zapytam retorycznie: Jak myślicie, która z osób będzie bardziej skuteczna, która będzie żyła dłużej, która będzie zdrowsza, bogatsza, weselsza...?

Badania nad grupami ludzi, którzy myślą zgodnie z iluzją I lub z iluzją II prowadzone są od ponad 100 lat. Wyniki są publikowane, a wyciągane wnioski służą w wielu krajach do konstruowania m.in. polityki społecznej. Ponad wszelką wątpliwość ludzie, którzy hołdują iluzji II są bardziej przydatni społeczeństwu. Warto im więcej płacić. Warto dla nich budować. Warto ich przyjmować na studia. Warto ich zatrudniać. Warto słuchać ich zdania i cenić dokonywane przez nich wybory.

Co zrobić, żeby wejść do tej elitarnej grupy ludzi pozytywnie myślących? Odpowiedź jest jedna - umieć zmieniać przekonania. Jak jednak zmienić ustalony w sztywnych ramach świat? Jak szybko i skutecznie, czyli już od jutra, zmienić przekonania, które hamują nasz rozwój, nasze życie, naszą komunikację z innymi?

Po pierwsze trzeba się przyznać, że przekonania ograniczające są wszechobecne, są w nas, są w naszym społeczeństwie, zwłaszcza w kraju, gdzie narzekanie mamy „we krwi". Po drugie trzeba je sformułować, nazwać, wypisać, najlepiej w kolumnie, jedno pod drugim.

Kiedy już mamy wypisaną listę przekonań ograniczających np.: „Ona ciągle wrzeszczy", „Jestem za głupi", „Jestem za stary", „Jestem za słaby" itp., na prawej stronie kartki spróbujcie wypisać efekt kolejnego ćwiczenia: najpierw pomyślcie co dobrego daje wam to, że sobie lub światu „dowalacie". W tym krytykowaniu, narzekaniu, pesymistycznym widzeniu jest zawsze jakaś pozytywna intencja, czyli jakaś ważna sprawa, dla której to czynicie. Spróbujcie myśleć idąc za takim oto przykładem - mówię sobie: „Jestem za głupi", bo chciałbym wiedzieć więcej, wiedzieć tyle, co kolega, szef lub siostra. Chcę przeczytać jeszcze wiele książek, przeprowadzić wiele rozmów, pojechać do wielu miejsc. Chcę wejść wyżej w swojej edukacji i wiedzy na dany temat. Łapiąc ten trop wpisz po prawej stronie swojej tabeli - Chcę się ciągle uczyć, wiedzieć więcej.

I tak oto mamy wybór. Możemy myśleć: „Ona wrzeszczy" albo: „Ona tak bardzo się przejmuje, że wkłada w to dużo ekspresji". Możemy myśleć: „Zdała egzamin, bo miała krótszą spódnicę" albo „Zdała, bo uczyła się dłużej". Możemy myśleć, że: „Zrobili taki zły długopis, który zaplamił ubranie", albo" „Bez sensu wkładać długopis bez nakrętki do kieszeni." „On się skrzywił na nasz widok". „A może coś mu do oka wpadło..." „Jestem ciamajdą i mam dopiero 20 lat", albo „Jestem przyszłością tego kraju."

Tak oto intelektualnie można pracować ze zmianą przekonań. Nie polega ona jednak niestety na wymyśleniu zastępników - z „Jestem gruby" na „Jestem chudy". Nikt z nadwagą tego „nie kupi". Nie chodzi też o wybudowanie jedynego słusznego poglądu. Wspierające przekonanie, takie, dzięki któremu chce się przystąpić do działania nie spada samo na człowieka. Trzeba nad nim pracować. Można to czynić biorąc do ręki rozmaite książki, korzystając z treningów, pracując na afirmacjach, medytując, wyobrażając sobie zmiany na symbolach, czy chociażby świadomie przeżywając doświadczenia, z których rodzi się zmiana. Często samo przeczytanie dobrej książki, obejrzenie znakomitego filmu skutkuje zmianą przekonań. Potrzeba w tym procesie pewnego zastrzyku emocji. Warto też podpatrzeć, jak to robią inni, którym pozytywne widzenie świata przynosi korzyści. Zapytajmy co robią, że potrafią uśmiechać się do ludzi i z sukcesem iść przez życie. Ci żyjący wedle iluzji I nie pytając powiedzą: „Tamci udają!". Ci myślący wedle iluzji II powiedzą: „Tak, jak my mają wspierające przekonania".


Marek Rożalski
- doświadczony trener i wykładowca. Od 15 lat prowadzi własną firmę szkoleniową. Uczy za pomocą gier, pokazów i doświadczeń systemowych. Umiejętności często tworzy na poziomie nieświadomym. Uczy dokonywać zmiany w łatwy, trwały i elegancki sposób. Głównym celem jego pracy z ludźmi jest kierowanie się ku przyszłości i poszukiwanie możliwości w nowych sytuacjach życiowych i zawodowych. Aktywny miłośnik podróży po Europie, Azji, Australii i Afryce. Żeglarz, narciarz, płetwonurek, pilot

więcej na: www.rozalski.pl


Komentarze do "Mam przekonanie, że to prawda"

BRAK KOMENTARZY
Musisz być zalogowany, aby skomentować. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się teraz!
Chcesz się podzielić ciekawą informacją?
Wyślij nam swój artykuł
Zaloguj Zarejestruj
Reklama