|
Pierwszy rok
Ten pierwszy razSą studentami pierwszego roku warszawskich uczelni. Dostali się na wymarzone studia. Teraz muszą odnaleźć się w nowym środowisku. ![]() fot. Michał Gierliński Zobacz podobne
Uważają się za dorosłych i samodzielnych, na co dzień chcą radzić sobie sami. Choć oczywiście bez wsparcia finansowego rodziców nikt nie wyobraża sobie studiowania, szczególnie na pierwszym roku. Moi rozmówcy są pełni entuzjazmu i optymizmu. Gosia przyjechała z Suwałk. O studiach pedagogicznych na Uniwersytecie Warszawskim marzyła od zawsze. Łatwo zakwalifikowała się na studia, choć obawy były duże. - Po samej maturze byłam przekonana, że na studia wybiorę się najwcześniej za rok, gdy poprawię egzaminy. Jednak dostałam się na wszystkie kierunki, na które złożyłam papiery. Pedagogika była dla mnie priorytetem, więc bez wahania zawiozłam papiery na Mokotowską - mówi. Przemek z Poznania, student europeistyki na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, mówi: Teoretycznie, mając na uwadze liczbę kandydatów, nie było tak łatwo dostać się na studia dzienne. Jednak dzięki temu, że całkiem nieźle udało mi się zdać maturę, zostałem studentem pierwszego roku bez konieczności oglądania się na listy rezerwowe. Większych problemów z zakwalifikowaniem się na studia nie miała także Magda, która przyjechała z Gdyni studiować prawo na UW: Jest to kierunek, na który zgłosiło się wielu kandydatów z całego kraju, więc nie było łatwo. Uczestniczyłam w kursie z języka angielskiego przygotowującym do matury. Aklimatyzacja Odnalezienie się w nowym miejscu nie wszystkim przychodzi łatwo. - Mam mieszane uczucia - mówi Magda. - Jeszcze nie czuję się tu pewnie, co chwilę coś mnie zaskakuje. Uważa, że potrzebuje trochę więcej czasu na aklimatyzację. Jest jednak dobrej myśli: Na pewno się usamodzielnię. Mam nadzieję, że te doświadczenia mnie wzmocnią i będę potrafiła sprostać nowym wyzwaniom w przyszłości. Za to Przemek jest pełen entuzjazmu. - Z aklimatyzacją nie miałem najmniejszych problemów, na pewno pomógł mi obóz integracyjny. Poza tym jestem osobą otwartą, łatwo nawiązującą kontakty. Pozytywne okazały się także pierwsze wrażenia Gosi. - Ludzie są otwarci i pomocni, już wiem, gdzie mogę tanio i dobrze zjeść i gdzie kserować notatki - mówi. 150 osób na mieszkanie Zdaniem moich rozmówców znalezienie mieszkania w stolicy graniczy z cudem. Chętnych jest zdecydowanie więcej niż ogłoszeń. Organizowane są castingi, na których właściciele mieszkań dokonują ostrej selekcji. Ceny są zawrotne, jeżeli liczymy na przyzwoitą lokalizację, a nawet ta gorsza też tania i łatwa do zdobycia nie jest. Mieszkanie dwupokojowe na Mokotowie kosztuje za miesiąc 2000-2500 złotych, na Ursynowie około 1900 złotych, podobnie na Targówku, a w wymarzonym centrum ceny wahają się między 2200 złotych a 3000 złotych. - Nie przyznano mi akademika i wynajmuję mieszkanie z koleżanką - opowiada Magda. - Z wynajmem było sporo kłopotów. Głównym problemem są finanse i duże koszta. Kolejną barierą są castingi, które robią właściciele mieszkań. Gosi pomógł znajomy. - Razem z dwiema koleżankami wynajmujemy mieszkanie na Sadybie - mówi. - Jego właścicielem jest człowiek z naszego miasta, więc miałyśmy szczęście. Zanim wszystko się ułożyło, przekopałyśmy cały internet w poszukiwaniu mieszkania, na które nie będzie trzeba wydać fortuny, a dojazd do centrum nie zajmie dwóch godzin. Przeszłyśmy również casting na lokatorów. Gosię trochę zaskoczył przebieg spotkania i przyznaje, że nie było to najprzyjemniejsze przeżycie: Zostałyśmy oprowadzone po mieszkaniu, a następnie odpytane: ile mamy lat, skąd przyjechałyśmy, jakie mamy źródła utrzymania, co studiujemy, jaki tryb życia prowadzimy i czy przyjmujemy wielu gości, bo w granicach rozsądku możemy jak najbardziej, ale nie za często. Przemek też wyjątkiem od reguły nie jest. - Wynajmuję pokój w mieszkaniu, które będę dzielił z innymi studentami - mówi, podkreślając, że znalezienie go było niezwykle trudne. - Gdy trafiło się na korzystną ofertę, szybko okazywało się, że chętnych na dane miejsce jest bardzo wielu - w jednym przypadku na ogłoszenie odpowiedziało 150 osób! Ostatecznie jednak udało mi się znaleźć zakwaterowanie w przyzwoitej cenie i z dogodnym dojazdem. Praca nie zając... Kolejny problem: jak się utrzymać? Warszawa nie należy do tanich miast. Studenci radzą sobie różnie. Wielu pracuje, choć zazwyczaj nie na pierwszym roku. Zwykle są to prace dorywcze. Jednakże podstawą jest wsparcie finansowe rodziców. - Pozostaję na utrzymaniu rodziców - przyznaje Przemek. - Na razie nie mam zamiaru podjąć żadnej pracy, być może na drugim roku, gdy zajęć będzie mniej. Magda na pierwszym roku chce poszukać co najwyżej pracy dorywczej. W komfortowej sytuacji jest Gosia. Wsparcie ze strony mamy daje jej możliwość skupienia się tylko na studiach. - Nie mam problemów z utrzymaniem, bo sponsoruje mnie mama. Układ jest taki, że przez pierwsze dwa lata studiów nie muszę się martwić o pieniądze, potem mam znaleźć zajęcie, żeby chociaż częściowo ją odciążyć. Myślę, że gdy już się przystosuję do życia w Warszawie, to poszukam dorywczej pracy, żeby mieć trochę pieniędzy dla siebie. Życie towarzyskie A co z życiem nocnym? Studia kojarzą się z imprezami i bujnym życiem towarzyskim. Ale potrzeba czasu na zawarcie nowych znajomości, rozwinięcie kontaktów. - Moje życie rozrywkowe? Dobre pytanie - mówi ze śmiechem Gosia. - Póki co umarło śmiercią naturalną w związku z brakiem większego grona znajomych. Ale wzięłam się już za jego wskrzeszanie. Razem z dziewczynami, z którymi mieszkam, byłyśmy na koncercie Natu w Fabryce Trzciny, w piątek wybieramy się na premierę płyty nowego zespołu, a w listopadzie mam w planie koncert Franza Ferdinanda. - Życie rozrywkowe, jak na studenta pierwszego roku przystało, kwitnie - mówi Przemek. - Bez problemu znajduję czas na różnego rodzaju imprezy, od domówek po wypady do klubów, nie opuszczając przy tym żadnych zajęć. Zapewne gdy przyjdzie sesja, to ten jeden z przyjemniejszych aspektów studiowania zostanie ograniczony, ale na razie staramy się integrować najlepiej, jak umiemy. Komentarze do "Ten pierwszy raz"
BRAK KOMENTARZY
Musisz być zalogowany, aby skomentować. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się teraz!
|
Reklama
|